Polska odpowiedź na cykl o Uhtredzie z Bebbanburga, czyli o “Hardej” Elżbiety Cherezińskiej

hardaOd kilku już lat zaczytuję się w cyklu wikińskim, czy też saksońskim Bernarda Cornwella. Uznawany za najlepszego żyjącego twórcę powieści historycznych autor przedstawia narodziny swojego kraju – Anglii – przez wspaniałą kreację fikcyjnych postaci w otoczeniu tych autentycznie znanych z historii. Problem polega na tym, że seria jakoś nie potrafi się zakończyć, z tomu na tom coraz mniej pozostaje chęci lektury, nawet teraz jestem w połowie tomu najnowszego i z trudem zbieram siły na powrót do przygód Uhtreda.Continue reading →

Normalnie jest lepiej, ale gorzej, czyli dlaczego nie lubię Watch Dogs 2

watch_dogs_2_coverZabawnie prezentują się zbierane na różnych portalach o grach oceny Watch_Dogs 2, szczególnie tak zwane oczekiwania. Nie były specjalnie duże, a gra chyba się większości graczy podoba, skoro średnia nota jej wystawiona owe oczekiwania przewyższa. Sam jednak z przykrością zaliczę się do tej grupy, która z drugiej odsłony przygód hakerów jest znacznie bardziej niezadowolona i rozczarowana, niż usatysfakcjonowana.Continue reading →

Gra idealna. Ratchet & Clank – wersja 2016

ratchet_coverDla większości graczy nowy Ratchet & Clank to coś w stylu reboota serii, a przy okazji tytułu, który ukazał się przy premierze pierwszego filmu z udziałem bohaterów. Dla niektórych jednak – w tym dla mnie – to zupełnie nowy produkt. I słowo daję, gdybym nie wiedział, nie był świadom, że to już było, że to tylko nowsza, ładniejsza odsłona miałbym przekonanie, że oto pierwsza gra na PlayStation 4, która zasługuje na magiczną dychę.Continue reading →

Piwo. O wszystkim, co musisz wiedzieć, by nie wyjść na głupka opowiada Tomasz Kopyra

piwoTomasz Kopyra od lat opowiada w internecie o piwie, jest jednym z bardziej znanych beer geeków, a zawdzięcza to nie tylko wiedzy i pasji dla tematu, ale chyba przede wszystkim autentyczności. Facet mówi to, co myśli, nie uśmiecha się w kierunku pewnych marek, potrafi przekazać wiedzę, swoje zdanie, wraz z wyczerpującym uzasadnieniem, no… i robi też po prostu wrażenie swoimi zdolnościami sensorycznymi oraz talentem komediowym, niektóre wielkie testy piw oglądałem kilka razy, i tylko po to, żeby szczerze się pośmiać.Continue reading →

No, tym razem Dean Koontz zdecydowanie nie dostarczył

odd-thomasOdd Thomas to jeden z tych bohaterów Koontza, przy których pisarz zatrzymał się odrobinę dłużej, rozbudowując jego przygody w cały cykl. I o ile seria zaczyna się od niezłego trzęsienia ziemi, tak potem pisarz jakby sobie za cel obrał zmarnowanie totalnie wszystkiego, co wpierw wymyślił.

Bohater to młody mężczyzna, do którego przychodzą duchy zmarłych. Nic nie potrafią powiedzieć, jednak nieraz gestami wyrażają swój ból. Niewiele osób wie o jego przypadłości, na szczęście jest wśród nich szef policji. Dzięki temu Odd nie tylko potrafi odnaleźć morderców (wszak ofiary same do niego po to przychodzą), ale i ma wsparcie, dzięki któremu nie musimy oglądać kolejny raz dość klasycznego dla horrorów motywu z próbami wyjaśnienia skąd bohater wie to, co wie.Continue reading →

O krok od wyjątkowości, czyli jak zagrałem w „Everybody’s Gone to the Rapture”

rapture00Dopiero co zakończyłem przygodę z grą Podróż, dość nietypowym tytułem, stawiającym pod znakiem zapytania klasyczne znaczenie słowa: gra, a tu proszę – zostało przede mną postawione kolejne doświadczenie tego typu. Tytuł, którym zostałem obdarowany przez usługę PlayStation Plus w listopadzie należy bowiem do tak zwanych symulatorów chodzenia, co oczywiście jest złośliwym mianem dla produkcji, w której naprawdę trudno szukać klasycznie rozumianego gameplayu.Continue reading →

Dragon Age 2 na Marsie, czyli jak rozczarował mnie The Technomancer

technomancer_coverTechnomancer jest przykładem tytułu, w którym wyraźnie widać, że twórcy mieli parę niezłych pomysłów. Niestety jednak z jakiegoś powodu zrównoważyli ich ilość wpadkami i niedociągnięciami, dlatego nie ma szans na to, by o grze myśleć inaczej, jak tylko o produkcie jednorazowym, do ogrania i zapomnienia.

Gra jest opisywana jako RPG akcji, i to by się faktycznie zgadzało. Choć praktycznie zewsząd dookoła widać fascynację twórców serią Dragon Age, konkretnie częścią 2 i 3, mechaniki walki nie zrobili tak statycznej, “książkowej”, jak w cyklu o erze smoków. Tu walka jest mocno zręcznościowa, opiera się na wykorzystaniu umiejętności nabytych i przypisanych do odpowiednich klawiszy oraz unikach i aktywnej pauzie, ale… cóż, płynność i przyjemność znana z chociażby przygód Geralta z Rivii to nie jest.Continue reading →

Czy to gra, czy bardziej przeżycie? O The Journey słów parę

Zawsze myślałem, że grą jest jedynie coś, co czegoś od gracza wymaga, a w zamian za sprawne podjęcie działań – nagradza. Ale teraz już nie jestem tego taki pewien. Jest bowiem taki tytuł na PlayStation, zarówno 3 jak i 4, zatytułowany The Journey. I jest to przedziwna produkcja, która w zasadzie od gracza niczego nie wymaga, nie wiem, co można tu nazwać gameplayem. Za to nagradza, jak najbardziej. I mimo ogólnego zadowolenia z zabawy i spędzonych z nią niecałych trzech godzin nie mogę się przestać zastanawiać, czy nagradza jedynie za to, że trwamy przed telewizorem do końca? No bo za co innego…?Continue reading →

Mad Max roku 2016, czyli kolejna zmarnowana gra typu sandbox

mafia00Kiedy hardkorowi gracze poszukują czegoś nowego, z coraz większym zainteresowaniem spoglądając na gry typu indie, jako typowy niedzielniak wciąż wymagania mam znacznie mniejsze. Dajcie mi grę z otwartym światem wypełnionym jakimiś aktywnościami a dookoła fabułę lepszą, niż zaledwie przeciętna i prawdopodobnie będę zadowolony. Dlatego też, jak przypuszczam, przy całej fali internetowego hejtu, jaki wylał się na Mafię 3 po premierze ja po ukończonej zabawie jestem odrobinę rozczarowany, ale jednak zadowolony. Choć świadom niedostatków uważam, że Mafia 3 należy do tej samej kategorii co zeszłoroczny Mad Max – to bardzo dobra gra, choć, faktycznie, drugiej kategorii.Continue reading →

Gangsterzy, nacjonaliści, socjaliści i Warszawa lat 30. – czyli o „Królu” trzy słowa

krolPrzez całkiem spory fragment czasu lektury Króla miałem wrażenie, że wśród najlepszych powieści pisarza ta będzie tą najlżejszą i najłatwiejszą w odbiorze. Książka znacznie bardziej bowiem skupia się na historii swojego bohatera, niż na różnych narracyjnych dygresjach z których twórca jest znany, a przy tym opowiada tę historię w taki sposób, że nie sposób się oderwać od lektury. Continue reading →

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.