Wygląda jak Origins, ale to faktycznie inna, nowa gra! („Assassin’s Creed: Odyssey”)

Należę do tych graczy, którzy mieli już serdecznie dość kompletnie wyeksploatowanego systemu, jaki towarzyszył grom z serii Assassin’s Creed. Pewnie, fajnie się grało w trylogię Ezio, zmiana silnika w Assassin’s Creed III była mile widziana, ale szczerze mówiąc już na etapie Black Flag miałem dość. A co dopiero potem, Unity i Syndicate to jakaś masakra pod względem wtórności. Nigdy nie zapomnę, jak obiecywano, że Unity będzie trudniejsze. Bzdura, jedną ręką rozwalałem przeważające siły wroga: kontruj, kontruj, kontruj… Jak zatem łatwo się domyśleć, Assassin’s Creed: Origins powitałem z radością. Była to od dawna przeze mnie oczekiwana zmiana, wreszcie prawdziwa walka a nie zręcznościowa mini-gierka.

Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Gry, PlayStation 4 | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Powrót do Neshov. To już piąty raz („Kochankowie”)

Początkowo byłem przekonany, że opowieść o rodzinie z Neshov jest trylogią. Stąd tom czwarty przyjąłem z mieszanymi uczuciami, wydawał mi się zbyt pełen nadziei, zbyt radosny jak na klimat, jaki oryginalnie mnie porwał podczas lektury trzech pierwszych epizodów. A tu proszę: jest i tom piąty. I jakby pokazuje połączenie dwóch światów z poprzedników: jest miejsce zarówno na nadzieję, jak i na szlag prosto w twarz.

Dalsze losy bohaterów, których już znamy zawsze są ciekawe, o czym pisarze wiedzą, często kolejne tomy większych cyklów pisząc bez aż takiego zaangażowania, jakie wypada włożyć w rzecz zupełnie nową, dla czytelnika nieznaną. Z przyjemnością jednak muszę stwierdzić, że moim skromnym zdaniem tym razem Anne B. Ragde (w przeciwieństwie do “Zawsze jest przebaczenie”) tej zasady nie zastosowała, i to, co na nas czeka w historii Torunn, Tormuda, Margida, Erlanda i ich bliskich, będzie w stanie zwalić z nóg. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Książki, Powieść | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Ross Poldark po raz szósty, a im starszy, tym lepszy („Cztery łabędzie”)

Coraz bardziej podoba mi się cykl o Rossie Poldarku. Kolejne epizody idą w kierunkach, których nie byłem w stanie przewidzieć. Oto bowiem w “Czterech łabędziach” autor kontynuuje coraz odważniej i coraz bardziej dosadnie tematy rozpoczęte już w “Czarnym księżycu”. Powieść choć skupiona na całkiem licznych bohaterach jest tak naprawdę jawnym opisem beznadziei jaką oferuje współcześnie pojmowana demokracja. Winston Graham prezentuje świat stary – skupionych wokół idei i wartości właścicieli ziemskich czujących odpowiedzialność za powierzone im dobra wraz z zamieszkującymi je ludźmi – z nowym, pełnym takich Georgów Warlegganów, opartym jedynie na zysku i możliwej do uzyskania własnej korzyści. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Książki, Powieść, Powieść historyczna, Romans | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Trochę podobna poprzednich, ale i tak bardzo dobra powieść Jakuba Małeckiego („Nikt nie idzie”)

Konsekwentnie autor porusza się w kręgu tematów, które już nieraz nam zaprezentował. “Nikt nie idzie” kolejny raz, po “Śladach” i “Rdzy” przedstawia po prostu życie takim, jakim widzą je głównie ludzie dotknięci tragedią i dramatem. Przeciętni zjadacze spulchniaczy w chlebie żyją karierą, zrzucaniem odpowiedzialności na innych, żałośnie skamlą na temat ciężkiej pracy, słabych wynagrodzeń, patrzą na Familiadę i przegadują się z “ekspertami” w telewizorze. Dopóki nie nadejdzie “coś złego” rzadko zastanawiamy się nad życiem. W czasach gdy empatia jest jak zagrożony gatunek zwierzęcia Jakub Małecki pokazuje nam zupełnie inną stronę życia – samotność, poczucie zagubienia, poczucie bezcelowości istnienia i wieczne zagrożenie tym, co będzie później. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Książki, Powieść | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Krótko i z większym polotem, czyli trochę lepsza miniatura z Castle Rock („Pudełko z guzikami Gwendy”)

Dopiero co narzekałem, że “Uniesienie” wygląda trochę smutno, a trochę żenująco wydane jako samotna książka, cieniutka i chuda. Znacznie lepiej wyglądałaby w towarzystwie, na przykład takiego “Pudełka z guzikami Gwendy”, równie krótkiej opowiastki, w której akcja także toczy się w Castle Rock, z tym, że chyba jednak lepszej od losów Scotta Careya.

Obok Stephena Kinga podpisał się pod dziełem Richard Chizmar. Opowiadanie jednak brzmi bardzo jak typowa rzecz pochodząca spod pióra Mistrza, tu zaskoczeń nie będzie. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Fantasy, Horror, Książki | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

Krótko i raczej bez większego polotu, czyli spieniężanie serialu Castle Rock („Uniesienie”)

Skoro akcja dzieje się w Castle Rock, czytelnik spodziewa się grozy. Skoro Stephen King – spodziewa się raczej grubej książki. W obu przypadkach niestety czeka nas rozczarowanie.

To niewielka książeczka, dłuższe opowiadanie, nie powieść, które z trzema podobnymi mu długością nieźle wyglądałoby w jakimś zbiorku. Całość można bez nadwyrężenia kalendarza zaliczyć przy jednym posiedzeniu. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Książki, Powieść | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

„Królestwo”, czyli jak Szczepan Twardoch napisze książkę, to nie ma…

Kontynuacja „Króla” to chyba zaskoczenie dla wszystkich. Była to lektura tak kompletna, że wręcz trudno sobie wyobrazić dalsze losy bohaterów. Jednak kontynuacja to jest złe słowo, bo „Królestwo” to coś zupełnie innego. Dzieło, które jedynie wykorzystuje miejsce akcji oraz bohaterów z „Króla”, oferując kompletnie inne wrażenia.

Pewnie, że patrzymy na TEGO Jakuba Szapiro, JEGO kobiety i JEGO potomstwo. Ale ani Jakub, ani Ryfka, ani Dawid z Danielem nie są bohaterami książki, a przynajmniej nie bardziej niż liczne drugoplanowe postaci, z Konopką na czele (bo nawet w Warszawie podczas wojny można napisać coś o Ślązaku, pewnie, że tak). Prawdziwym bohaterem jest według mnie los Żydów (czytaj: zagłada) w Polsce. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Książki, Powieść | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Realizm magiczny w kryminale? Można, jak pokazuje Rosamund Lupton („Potem”)

Druga powieść pani Lupton, jaką mam okazję poznać, i drugi raz widać, że jest w twórczości tej autorki coś wyjątkowego, odmiennego od licznych na rynku, podobnych kryminałów i thrillerów z mocnym wątkiem obyczajowym.

Całość planu na książkę wygląda trochę jak swobodna historia w stylu znanego z realizmu magicznego Guillaume Musso. Pomysł, by narracja była prowadzona przez osobę, która de facto leży bez świadomości w szpitalu jest świetny – i na szczęście tylko na papierze wygląda jak Musso. Po prawdzie choć brzmi ckliwie, powieść jest faktycznie kryminałem przedstawiającym naprawdę mocną zbrodnię, bo w szkole, wśród dzieci i tych, którzy z definicji są ich opiekunami. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kryminał, Książki, Realizm magiczny | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Do licha, oto lektura, która zwala z nóg. Mimo, że jej nie zrozumiałem („Chochoły”)

Kiedy zacząłem lekturę “Chochołów”, po kilkunastu pierwszych obróceniach strony w czytniku miałem ogromną chęć odłożyć urządzenie i kupić papierową wersję książki. Ogarnęło mnie mocne przekonanie, że o to chodzi, że takie właśnie rzeczy warto mieć w druku, że będzie to jedna z coraz rzadszych powieści, dla których warto ścinać te wszystkie drzewa, lasy… I zdanie podtrzymuję, choć z zamiaru zrezygnowałem. Bo normalnie nie dałem rady zrozumieć tej książki. Jest tego wszystkiego zbyt wiele, dla mnie za dużo. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Książki, Powieść, Realizm magiczny | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Jak Stephen King przestał być Richardem Bachmanem, czyli „Mroczna połowa”

Okazuje się, że motyw “doppelgangera” – istoty zajmującej miejsce bohatera i czyniącej zło – nie zaistniał w prozie Stephena Kinga po raz pierwszy przy okazji tegorocznego “Outsidera”. Już w roku 1989 autor wprowadził na rynek powieść “Mroczna połowa”, której motyw przewodni jest z grubsza taki sam.

Kojarzycie Richarda Bachmana? Alter ego Stephena Kinga, z którego pseudonimu korzystał autor w przypadku swoich niektórych dzieł. Jemu właśnie zadedykowana jest “Mroczna połowa”, książka, która opowiada o pisarzu, który też używał pseudonimu. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Fantasy, Horror, Książki | Otagowano , , , | Dodaj komentarz