Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

X-COM: Enemy Unkown (2K Games) – recenzja gry iOS

Jeśli miałbym wymienić gry, które kompletnie zmieniły moje spojrzenie na tego typu zabawę, i których twórcom z szacunkiem uścisnąłbym dłoń, przychodzą mi do głowy przede wszystkim dwa tytuły: Sid Meier’s Civilization i UFO: Enemy Unkown. Niezapomniane gry, które można było przechodzić wciąż i wciąż, bez znużenia, z ogromnym zaangażowaniem, oferujące coraz to coś nowego, odsłaniające kolejne oblicza, zaskakujące nawet przy -nastym rozegraniu.

X-COM01

Stąd też, gdy na platformę iOS wyszła konwersja hitu z zeszłego roku X-COM: Enemy Unkown nie przestraszyła mnie cena – 17.99 euro – zdecydowanie wyższa, niż średni koszt gry z AppStore. Gra zebrała pozytywne recenzje w swoich odsłonach na PC, X-Boksa i PS3, a teraz także fani rozgrywki mobilnej mogą poczuć ten niepowtarzalny klimat, zupełnie jak dwadzieścia lat temu, gdy w 1993 roku ukazała się oryginalna gra UFO.

X-COM02

Celem gry jest obrona Ziemi przed atakiem obcych. Okazało się, że jednak nie jesteśmy sami we wszechświecie, co więcej inne istoty nie są nastawione pokojowo. Ziemię widzą jedynie jako kolejny etap swojego podboju. Na szczęście ludzka pomysłowość w kreowaniu narzędzi zagłady jest tak imponująca, że na szybko zmontowana organizacja X-COM jest w stanie podjąć walkę. Na czele organizacji staje gracz, od którego poczynań zależy przyszłość planety.

X-COM03

X-COM, zupełnie tak, jak klasyczne UFO, to zabawa czysto strategiczna, podzielona jednak na dwa, mocno różniące się etapy. Pierwszym z nich, tym niewątpliwie bardziej istotnym, jest sprawne zarządzanie organizacją. Przystąpiły do niej różne kraje i starają się wspierać finansowo na miarę własnych możliwości. Jednak nikt nigdy nie powiedział, że skład X-COMu się nigdy nie zmieni. Wystarczy przestać dbać o potrzeby ludzi w różnych rejonach świata, by utracić wsparcie. Dlatego też zadaniem gracza jest taka rozbudowa bazy wojskowej, takie dysponowanie funduszami, naukowcami i inżynierami, by starać się zadowolić wszystkich. Oczywiście nie jest to możliwe, ale warto próbować. Stawiamy nowe budynki, zwiększamy zasięg bazy, konstruujemy kolejne satelity i wypuszczamy je na orbitę w takich miejscach, gdzie panika jest największa. Raz w miesiącu można obejrzeć ocenę fundatorów organizacji, otrzymać skromne fundusze… i martwić się dalej.

X-COM04

W grze liczą się trzy rzeczy: zarządzanie, zarządzanie i jeszcze raz zarządzanie. Trzeba dobrze przemyśleć co jest ważniejsze: nowy budynek, czy nowe uzbrojenie? Pieniędzy jest niewiele, kolejna wypłata dopiero za miesiąc, w dodatku jeśli spiszemy się źle, to będzie mniejsza. Co prawda można czasem natrafić na misję, w której wyraźnie chodzi o otrzymanie pieniędzy, jednak z reguły misji do wyboru jest kilka. I znowu: zawsze należy brać wpierw tą, która ograniczy panikę w danym rejonie, a nie tą, która jest lepiej płatna. Trzeba myśleć perspektywicznie. X-COM to jednak z bardzo niewielu gier, gdzie rzeczywiście podejmowane przez nas decyzje mają ogromne znaczenie. Kilka błędnych ruchów i jesteśmy ugotowani. Ziemia upadnie. Ludzkość wyginie. To nie jest gra XXI wieku, która rozgrywa się sama. Co prawda poziomowi trudności daleko do tego, jaki oferowało pierwsze UFO, jednak X-COM i tak jest wymagający. Nie można liczyć na łut szczęście albo siłę wyższą. Tylko na siebie samego.

X-COM05

Drugim elementem zabawy, znacznie bardziej widowiskowym, są taktyczne rozgrywki w terenie. Gdy już dokonamy zestrzelenia UFO, lub gdy udamy się na zleconą z góry misję, zabawa zamienia się w klasyczną, taktyczną strategię turową. Wpierw czworo, a domyślnie sześciu żołnierzy uzbrojonych po zęby – i jedziemy z tym koksem. Sprawne wykorzystanie terenu, ukrywanie się za barykadami, wspieranie przez różnego rodzaju jednostki – to wszystko ma znaczenie, nie można iść po prostu przed siebie wierząc, że jesteśmy lepsi. Nie jesteśmy. Ludzkość wciąż tkwi w czasach automatycznych karabinów maszynowych z nabojami kulowymi, a obcy strzelają laserem, plazmą, rzucają granaty będące jednocześnie bronią biologiczną, wreszcie potrafią przejmować kontrolę nad człowiekiem dzięki umiejętnościom telepatii. Ten element gry to ryzyko, kto umrze, ten pozostanie martwy, nie ma cudów. A z żołnierzami łatwo się zżyć, obserwujemy wzrost ich umiejętności, kreujemy pary, które potrafią naprawdę wiele. Napakowany twardziel ukryty za barykadą, w bardzo drogim, ale świetnie wykonanym pancerzu bierze na siebie ogień wroga, tymczasem gdzieś na dachu ukrywa się jego towarzyszka, snajperka, bacznie obserwująca okolicę, czekająca tylko na pojawienie się nieprzyjaciela…

X-COM06

Taktyczna rozgrywka to kawałek genialnie przygotowanego kodu, w ogromnej mierze opierającego się na zasadach, jakie wymyślili twórcy pierwszego UFO. Wpierw ruch, potem decyzja: ukryć się? A może włączyć tryb obserwacji? Wówczas pojawienie się obcego natychmiast wywoła salwę ze strony naszych wojaków. Kurczę, ale właśnie skończył się magazynek, należy go zmienić – tura stracona, a obcych nagle dookoła mnóstwo…

Pojedynki są bardzo emocjonujące. Dodatkowo podczas walk jesteśmy w ciągłej łączności z centralą. Co chwilę szefowa naukowców lub kierownik inżynierów wskazują graczowi co jest ważne. Tam nie rzucaj granatu, tam jest komputer, chcemy go w całości! Cholera, nowy rodzaj obcego, koniecznie musimy go mieć żywcem, należy podejść blisko i próbować go ogłuszyć!

X-COM07

I tak krok po kroku zbliżamy się do kolejnych odkryć i wynalazków. Jeśli zarządzanie w miarę graczowi idzie, to prędzej czy później natrafimy na bazy UFO na Ziemi. Szybki rzut oka do koszar, przeliczenie żołnierzy, sprawdzenie ile dni poszczególni z nich jeszcze będą się kurować… i możemy ruszać na wroga na jego teren.

X-COM: Enemy Unkown to gra tak samo wciągająca, jak oryginał sprzed dwóch dekad. Graficznie i dźwiękowo na iPadzie prezentuje się rewelacyjnie, a sterowanie dotykowe jest bardzo intuicyjne. Gry nie trzeba się uczyć, można zacząć natychmiast. A nawet trzeba, bowiem każda zwłoka ze strony gracza buduje potęgę obcych, którą należy jak najszybciej powstrzymać.

X-COM08

Genialna gra, bez mikropłatności, bez ukrytych opłat, gwiazdek i drobnego druku. Wymagająca, ale i dająca ogromną satysfakcję. Prawdopodobnie jeden z najlepszych remake’ów w historii gier elektronicznych, w wydaniu na iPada w niczym nie ustępuje braciom z “dużych” konsol. Polecam, ale i ostrzegam: uprzedźcie rodzinę, uprzedźcie szefa w pracy, najlepiej od razu weźcie urlop – od X-COM po prostu nie da się oderwać.

X-COM09

Plusy:
tak samo dobre, jak klasyczne UFO
dwie gry strategiczne w jednej: zarządzenie, planowanie oraz taktyka
niezwykły klimat zagrożenia
uzależnia

Minusy:
droga, bo aż 18 euro
zajmuje mnóstwo miejsca na iUrządzeniu (ponad 2GB)

Ocena: 5/5

X-COM: Enemy Unkown w AppStore

X-COM10

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.