Marvel – The Ultimate X-Men: A Hard Lesson, Shock and Awe, Magnetic North (#58-65, 2005/2006)

Ultimate_X-Men_065Narzekałem, że w cyklu The Ultimate X-Men brakuje pojedynczych odcinków, które dają chwilę oddechu od zalewu mini serii, scenariuszy pisanych na kolejne miesiące. I właśnie taki się trafił, w sensie: pojedynczy. Jednak “A Hard Lesson” poziomem dorównuje pozostałym epizodom, które z zeszytu na zeszyt robią się coraz słabsze.

Niestety numery od 58 do 65 to dalszy upadek serii, czyli opowieść przeznaczona tylko dla nowych czytelników, niejako wbrew zamysłowi towarzyszącemu wszystkim seriom “Ultimate”. Fani, którzy bohaterów i wydarzenia znają z dawnych, oryginalnych zeszytów są zaniedbywani, a dawne pomysły są tu spłycane maksymalnie. Tym razem na scenę wkracza Deathstrike, co prawda nieco odmieniona w stosunku do oryginału, widać, że przez chwilę był pomysł na opowieść, całość jednak znowu umarła w objęciach złego rozplanowania historii.

A potem jest jeszcze gorzej. Pojawiają się Havoc i Polaris, szczególnie tę drugą darzyłem sympatią w szalonych latach dziewięćdziesiątych. Nie wiem, czy to poprawność polityczna, czy może kompletny brak zaangażowania, ale Lorna Dane w serii Ultimate X-Men to nic jak tylko same zmarnowane szanse. Cykl wciąż upada, odcina kupony od popularności uzyskanej w dawnych czasach, od scenarzystów po prostu czuć miernotę. Szkoda każdego drzewa, które padło z myślą o drukowaniu tych odcinków, już nawet nie wierzę, że będzie lepiej.

The Ultimate X-Men: A Hard Lesson, Shock and Awe, Magnetic North (#58-65, 2005/2006)
Brian K. Vaughan, Steve Dillon, Stuart Immonen
Marvel

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.