Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Monument Valley – wrażenia, recenzja gry mobile

MonumentValley00Uwielbiam codzienne oferty sklepu Amazon Appstore. Można tam zupełnie za darmo dostać takie tytuły, które normalnie wcale nie kosztują mało. Ponadto – skoro sklep daje za nic gry i aplikacje, czasem po prostu ściągam z ciekawości, także takie produkcje, które na pierwszy rzut oka wcale mnie nie zainteresują. Jedną z gier, które dostałem w ramach „free app of the day” jest Monument Valley – jedna z najlepszych gier, w jakie zagrałem na urządzeniu mobilnym. A zaliczyłem ich setki, jeśli nie tysiące, i coraz trudniej znajduję rzeczy wartościowe. Monument Valley z pewnością do takich należy.

Jest to gra logiczna, w której wcielamy się w rolę tajemniczej Księżniczki, mającej przed sobą jeden tylko cel: iść dalej. Tak naprawdę nie wiemy dokąd Księżniczka idzie, jednak plansze zostały skonstruowane w taki sposób, że po prostu staramy się dojść do jedynych otwartych drzwi.

MonumentValley01

Całość została przedstawiona przy pomocy rewelacyjnej grafiki prezentowanej w klasycznym rzucie izometrycznym, pokazującej świat w formie przestrzennych brył. Świat ten można zmieniać – przesuwać jego fragmenty ręcznie oraz manipulować nim poprzez wykorzystanie przycisków, do których Księżcznika musi wpierw dotrzeć. Charakterystyczną cechą gry jest jednak fakt, że – podobnie jak w słynnym „indyku” o tytule FEZ – geometria tu nie jest zachowana zgodnie z przyjętymi zasadami. Światem można manipulować nie tylko zmieniając kąt widzenia lub otwierając/zamykając różnego rodzaju mechanizmy. Okazuje się bowiem, że gdy kolejne bryły zmieniają swoje położenie, zmienia się także perspektywa. Stąd Księżczniczka często poruszać się będzie po trasach, o których wiemy, że nie powinny istnieć – a jednak są, bowiem świat dostosowuje się do oczu, nie do logiki. I jak to w geometrii przestrzennej bywa – nieraz to, co widać, jest czymś zupełnie innym od rzeczywistości. Nie tutaj – tu to, co widać, jest prawdziwe.

MonumentValley02

W praktyce oznacza to doskonałą zabawę, w której gracz jest nie tylko zainteresowany poprowadzeniem Księżczniki do wyjścia, ale także efektami, które pozwolą do tego wyjścia dotrzeć. Efektami wizualnymi. Błyskawicznie zaczynamy manipulować planszą na wszystkie możliwe sposoby, i już po paru chwilach zabawy oko gracza się przyzwyczaja do nielogicznych, ale wzrokowo oczywistych możliwości, jakie stają przed nami otworem. Zatem żeby nie było nudno, twórcy dorzucili kilka elementów urozmaicających rozgrywkę. Napotkamy tu przedziwnych ludzi-kruków, którzy zablokują drogę Księżczniczce, których trzeba unikać, a czasem tak manipulować planszą, by to oni przycisnęli różnego rodzaju przyciski. Pojawi się także totem, tym razem dla ułatwienia sprawy – przy nim logiczne myślenie trzeba będzie oszukiwać jeszcze bardziej, by dostrzec możliwości, jakie Księżcznika otrzyma mając takiego przyjaciela.

MonumentValley03

Jednak nie można nazwać Monument Valley w żaden sposób tytułem trudnym, nawet wymagającym jest ciężko go określić. To czysty relaks, a plansze wydają się być skomplikowanymi jedynie w pierwszym momencie. Szybko okazuje się, że twórcy tak doskonale zaprojektowali kolejne etapy, że po prostu nie da się nie odnaleźć właściwej drogi.

MonumentValley04

Choć jestem zdania, że grafika w grach ma znaczenie dopiero na samym końcu, nie mogę nie napisać o jakości tego, co widać na ekranie smartfona/tableta. Monument Valley jest przepiękne, zarówno w skali makro, czyli jakość plansz, kolory, tła, prześliczne animacje otoczenia – jak i w skali mikro, czyli drobne szczegóły, o które twórcy zadbali, oddając nam tytuł, na który po prostu świetnie się patrzy. Efekt ten uzupełnia przyjemna, klimatyczna muzyka i dobrze dobrane efekty dźwiękowe, wspaniale współgrające z tajemniczą historią tu przedstawioną.

MonumentValley05

Monument Valley to wspaniała gra, która ma tylko jedną – niestety za to poważną wadę. Otóż jest za krótka, oferuje jedynie dziesięć etapów. Oczywiście większość z nich jest w jakiś sposób rozbudowana, jednak prawda jest taka, że można grę ukończyć w godzinę, co jest czasem zdecydowanie zbyt krótkim, by móc w pełni nacieszyć się tym interesującym tytułem. Bardzo życzyłbym sobie kolejnej części, bowiem jest to pierwsza od naprawdę długiego czasu gra na smartfony/tablety, która autentycznie coś sobą reprezentuje, ma coś do pokazania. Jest pomysł, jest genialne wykonanie, grywalność jest ogromna – od zabawy nie sposób się oderwać. Zatem, mimo słabej długości rozgrywki, i tak ten tytuł mocno polecam – bo w świecie gier mobilnych, sponiewieranych przez tytuły free2play i wypełnionych reklamami kopii wciąż tych samych kilku tytułów znaleźć coś nowego to prawdzwa sztuka.

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.