Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Mało gry, w grze, ale gra świetna – czyli o Beyond: Two Souls słów kilka

Beyond_Two_00Po Heavy Rain studio Quantic Dream przygotowało kolejny tytuł oparty na podobnym mechanizmie rozgrywki. Za drugim razem obaw przed festiwalem QTE jest jakby mniej, bowiem dobrze już wiemy, że i w ten sposób gra jest nie tylko możliwa, ale przyjemna (co potwierdza cała seria tytułów od TellTale Games, prawda?). Jednak u mnie pozostały obawy o jakość scenariusza, który w Heavy Rain pozostawił mnie lekko niezadowolonego. Z radością jednak donoszę, iż Beyond: Two Souls to zupełnie inna jakość przedstawionej historii, to tym razem kompletna opowieść, która mimo dwudziestu czterech możliwych zakończeń nie pozostawia żadnych luk czy niedomówień; co więcej, jest tak dobra, że autentycznie chce się te zakończenia poznać, do nich doprowadzić.

Już po pierwszych kilku kwadransach z grą widać dwie duże zmiany względem poprzedniego tytułu od Quantic Dream: jest jeszcze bardziej filmowo (co dodatkowo potęgują znani aktorzy – Willem Dafoe i Ellen Page w rolach głównych), zagrywki QTE są jeszcze prostsze, plus nastąpiła bardzo interesująca zmiana klimatu. Otóż Dwie dusze to gra typu fantasy, w której chwilami mamy do czynienia nawet z grozą.

Beyond_Two_01

Bohaterką tytułu jest Jodie – dziewczyna potrafiąca kontaktować się ze światem nadprzyrodzonym, ze światem duchów. Przeważnie z jednym duchem, niejakim Aidenem, który towarzyszy jej przez całe życie. Z tego względu jest to życie pełne chaosu, dziewczynka wychowuje się w rodzinie zastępczej, potem w wyniku jej “opętania” trafia do specjalnego instytutu zajmującego się badaniem kwestii zwanej infraworld, światem w którym przebywają zagubione dusze.

I cała gra stara się obrazować ten chaos. Kolejne sceny rozgrywają się w różnych latach życia Jodie, i tak naprawdę jej historię poznajemy właśnie w taki mocno pokręcony, pourywany sposób. Sceny z wczesnego dzieciństwa mieszają się ze scenami, gdy Jodie ma około dwudziestu lat, i jest to jeden z największych plusów tytułu. Świetnie ogląda się przygody dorosłej dziewczyny, gdy na swojej drodze życiowej trafia na przeróżne sytuacje (CIA, a jakże, doskonale znamy mentalność Amerykanów, nie?), także te związane z nadprzyrodzonymi mocami, a po chwili wracamy do dzieciństwa, gdy bała się nocnych potworów czy okresu buntu nastolatki, gdy złośliwie możliwie najgłośniej dręczy gitarę elektryczną, by sprawić ból uszu inwigilującym ją naukowcom.

Beyond_Two_03

Cały ten chaos jest chaosem kontrolowanym. Wyłania się z niego bardzo dobrze zaprezentowana, świetnie przedstawiona historia, dramat dziewczynki chcącej być taką, jak jej rówieśnicy, jednak nie mającej na to szans. Beyond: Two Souls to tytuł, w którym fabuła jest na pierwszym miejscu, i to dla nie gramy dalej, w ogóle nie przejmując się lekką zmianą mechaniki rozgrywki względem poprzedniej gry tego studia. Zmianą polegającą na dodatkowym uproszczeniu i ograniczeniu czynności wykonywanych przez gracza.

Beyond_Two_05

Obojętnie czy sterujemy Jodie czy Aidenem – gra zawsze prowadzi za rękę. Wszystkie czynności są banalne i nie wymagające praktycznie żadnego wysiłku. Znowu jesteśmy ograniczeni do wciskania odpowiednich klawiszy w odpowiednim momencie, ale mimo to gra jest świetna, a to z powodu wyborów. Tych w grze jest całkiem sporo, i nie są wcale tak oczywiste. To czasem zadawane pytania, ale przeważnie czynności, które możemy wykonać, lub ich zaniechać – oczywiście o ile wcześniej się domyślimy, że są dostępne. Warto dobrze poznać możliwości Aidena i często przełączać się na niego z postaci Jodie, by odkryć jak wiele w ważniejszych momentach zabawy jest do wykonania, jak wiele jest elementów, które jeśli pominięte, okażą się także dokonanym wyborem, o czym gra skrupulatnie da do zrozumienia (kogoś można było uratować, uleczyć, zaniechać zabicia itp.).

Beyond_Two_04

Choć z reguły nie napalam się na oprawę graficzną, tu jednak muszę. Wiecie, gdy po ponad dziesięciu latach przerwy ponownie zacząłem grać w gry wideo sama jakość HD nie zrobiła na mnie tak wielkiego wrażenia, jak dbałość niektórych twórców o animacje bohaterów. Genialny pod tym względem Tomb Raider, potem zrozumienie, że jakość Tomb Raidera wynika z Uncharted – sposób reagowania bohatera na otoczenie, mnogość zachowań, mowy ciała – to wciąż potrafi zwalić mnie z nóg. W Heavy Rain było pod tym względem nieźle, ale w Beyond: Two Souls sposób poruszania się i reagowania Jodie to coś tak pięknego, że zwyczajnie wpadłem w zachwyt, co przy grach wideo zdarza mi się rzadko, o wiele rzadziej, niż bym pragnął.

Beyond_Two_02

Razem z Dwiema duszami stałem się już totalnym fanem Quantic Dream, plus, co ciekawe, nabrałem dodatkowego szacunku dla gier mocno opartych na przede wszystkim fabule, w których o wiele bardziej, niż sama rozgrywka, ważna jest opowieść. Kusi mnie odszukanie tytułów podobnych, kusi mnie także powrót do świata gier wykreowanych przez TellTale Games, jak się bowiem okazało, a czego nie byłem świadomy, jestem mocno spragniony dobrych opowieści, w których sam mogę wziąć udział.

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.