Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Myślałem, że ta gra będzie czym innym, czyli o Rise of the Tomb Raider

RotTR00Bardzo podobał mi się reset serii Tomb Raider. Po wielu latach, podczas których nie byłem poprawnym graczem, oglądałem produkty na “duże konsole” z daleka, jakość, jaką zaoferowało Crystal Dynamics mnie zwyczajnie zwaliła z nóg. Kilka miesięcy po ukończeniu gry, gdy dotarło do mnie również czym jest seria Uncharted i jej związek z odnowionymi przygodami Lary, wciąż jednak nowy Tomb Raider był dla mnie produkcją lepszą od przygód Nathana Drake’a.

Wiele się spodziewałem po kontynuacji. Czasowa wyłączność dla Xboksa One mnie lekko zirytowała, jednak życie jest pełne niespodzianek, i jeszcze przed Bożym Narodzeniem stałem się posiadaczem tego gigantycznego “magnetowidu”. A Rise of the Tomb Raider był pierwszą grą, którą zakupiłem.

RotTR01

Od początku mi tu coś nie grało. Pamiętam trailery, zapowiedzi już sprzed kilku miesięcy, mówiące o tragedii Lary, problemach, z jakimi musi się borykać po traumatycznych doznaniach z pierwszej części gry. Niestety kontynuacja nie oferuje NIC PODOBNEGO. Zaczynamy z grubej rury, Lara zamierza pomścić pamięć swego ojca i rusza na poszukiwanie artefaktu mającego zapewnić nieśmiertelność. Krótko i na temat, bez zbędnych ceregieli – i wielka szkoda, bo liczyłem na ciekawszą fabułę, na nieprzewidziane zwroty akcji, na niezłą historię. Lecz według mnie gra opisuje wydarzenia banalne wręcz, proste do przewidzenia, i mimo najszczerszych chęci nie byłem w stanie dać się wciągnąć. Co więcej – po jakimś czasie przewidywalność zdarzeń i dialogów tak mnie zaczęła drażnić, że nawet nie czytałem (nie słuchałem) tych wszystkich nagrań, jakie Lara odnajduje po drodze, a jest ich wiele.

RotTR02

Zmian w samej rozgrywce nie ma zbyt wiele. Ktoś może powiedzieć: to wspaniale, bo Tomb Raider był tak dobry, że chcemy jeszcze więcej tego samego! Otóż nie zgadzam się z takim podejściem, ja chciałem coś lepszego od oryginału, coś nowego, lecz nie otrzymałem z tej listy nic. Nie można nazwać nowościami pomniejszych usprawnień, jak fakt posiadania przez bohaterkę dwóch czekanów lub możliwość tworzenia amunicji “w locie”. Zresztą ten drugi motyw bardziej niszczy klimat, niż pomaga. Z punktu widzenia rozgrywki ma sens – skończyła się amunicja? Pobiegaj trochę dookoła, ukrywaj się przed wrogami i stwórz sobie nową. Ale de facto jest to rozwiązanie bardzo kiepskie i psujące klimat. Nie dbamy o strzały, skoro tak prosto stworzyć nowe, i łuk w pewnych momentach gry był jak karabin maszynowy.

RotTR03

Od razu też wspomnę o poważnej wadzie tytułu, powiązanej z powyższym problemem. Otóż Crystal Dynamics obiecywali nam grę, gdzie już nie będzie trzeba siać zniszczenia i mordować niczym Nathan Drake w swoim cyklu gier. Że Lara potrafi przemykać chyłkiem, ukrywać się, poruszać cicho. Niby potrafi, ale mam dwa poważne zarzuty do producenta. Po pierwsze jeśli jednak wróg Larę dostrzeże, natychmiast widzą ją wszyscy zgromadzeni w najbliższej okolicy wrogowie i zaczyna się typowa wymiana ognia. To jest bez sensu, w niektórych przypadkach aż razi, jak wrogowie znajdujący się kilkadziesiąt metrów dalej od razu zostają zaalarmowani, gdy nam powinie się noga, lecz w ułamku sekundy naprawiamy błąd i eliminujemy zaalarmowanego przeciwnika. Drugi mój zarzut jest również dużego kalibru: otóż gra została zaprojektowana w taki sposób, że i tak czeka nas sporo strzelania i akcji, bo tego wymaga skrypt. I poruszanie się cichaczem jest zbędne, skoro po sprawnie przeprowadzonych akcjach na tyłach wroga i tak w pewnym momencie MUSI dojść do rozróby. To niszczy klimat totalnie i od pewnego momentu szedłem niczym Rambo, jak w pierwszej części. Wówczas gra wyglądała logiczniej, brakowało tylko rozterek bohaterki, która jak kilkukrotnie wspominany już Nathan Drake, zostawiała za sobą stado trupów bez żadnych emocji.

RotTR04

Jedyną nowością jest zbudowanie plansz w nieco bardziej otwarty sposób. Nie wszystkich, co prawda, ale jest kilka miejscówek, które można zbadać nie tylko idąc z punktu A do punktu B. Sprawiają słuszne wrażenie otwartości świata, takiej w minimalnym co prawda stopniu, ale jednak. Eksploracja potrafi dać nieco przyjemności, tym bardziej, że tytuł gry został potraktowany dosłownie, na szczęście: Lara znajduje na odwiedzanej przez siebie Syberii liczne grobowce kryjące ciekawe tajemnice. Ciekawe niestety nie fabularnie, ale każda odkryta tajemnica przekłada się na dodatkową umiejętność, jest więc o co walczyć. Taki grobowiec to niespecjalnie skomplikowana zagadka, coś przestawić, coś pociągnąć, gdzie coś otworzyć, popisać się zręcznością – lubię takie rzeczy i brakowało mi ich w serii Uncharted, zatem grobowce uznaję za spory plus.

RotTR05

Otwartość niektórych miejsc pokreślona została także przez możliwość wypełnienia dodatkowych misji. Spotkamy bohaterów potrzebujących pomocy, i znowu otrzymamy za to przedmioty, narzędzia, wartościowe w każdym razie elementy. Aby nie było za łatwo wiele miejsc dostępnych się staje dopiero gdy posiadamy odpowiedni sprzęt (czekan z liną, strzały do wchodzenia jak po schodach, butla z tlenem do nurkowania itp.), a gdzieniegdzie wrogowie się odnawiają, także powracając w odwiedzone miejsca jest trochę zabawy z eksploracją, walką, tworzeniem nowych narzędzi w obozach.

RotTR06

Liczne peany pochwalne dla tytułu uważam za dość uzasadnione – to jest bardzo dobra, przy czym także bardzo ładna gra. Dla mnie niestety jest po prostu zbyt podobna, wręcz identyczna do poprzednika, i bardzo liczę na to, że formuła zabawy się mocniej zmieni do kolejnego epizodu, że nastanie coś nowego. Może całkiem otwarty świat? Oby porządna, dramatyczna, zaskakująca fabuła? Bardzo bym sobie także życzył, by scenarzyści przestali babrać się w tanim mistycyzmie, zupełnie jak w części poprzedniej, gdy na scenie pojawiły się stwory nieludzkie moje rozczarowanie było tak ogromne, że samego siebie było mi żal, mimo że przecież spodziewałem się nadejścia tego badziewia.

RotTR07

 

Nie zapłaciłem pełnej kwoty za tytuł, zatem nie mogę powiedzieć, że żałuję wydanej kasy. Tyle, ile dałem gra była warta. No i po ukończeniu zabawy cały czas Lara tkwi na Syberii ze swoimi nowymi przyjaciółmi i może dalej prowadzić eksplorację, odnaleźć wszystko, co jest do znalezienia, a znajdziek jest całkiem sporo. I nawet nie wszystkie są bezsensowne; jest tu jakiś cel poszukiwań, więcej narzędzi, więcej składników, nowe umiejętności. Oceniam, że nowy Tomb Raider daje gdzieś tak dwa razy więcej zabawy od poprzednika, czyli całkiem sporo czasu można z tytułem spędzić. I jest to gra jak najbardziej warta polecenia, gra dobra. Ale niech mnie nie rozśmieszają ci, którzy dają jej dychę czy nawet mocną dziewiątkę, to przesada, i to mocna. Porządny tytuł, ale z irytującymi wadami, i potrafiący rozczarować – taki jest nowy Tomb Raider.

RotTR08

PS. Niektórzy jeszcze wychwalają polski dubbing, zatem i tu dwa słowa: fakt, że odzywki Lary nie rażą uszu to jeszcze nie znaczy, że dubbing jest dobry! Szkoda tylko, że całość została przetłumaczona dosłownie, i w kilku miejscach to wyraźnie widać. Co po angielsku ma sens, po polsku niekoniecznie, każdy język jest inny i inne ma zasady, i w grze zbyt często ktoś przetłumaczył zwrot i kazał aktorowi wypowiedzieć, zamiast pomyśleć, postarać się, albo nawet zmilczeć – bo i takie sytuacje w nowym Tomb Raiderze są, gdzie lepiej wypadłoby milczenie. Wiecie, jak jeden z bohaterów odezwał się do Lary: “widziałaś mojego ptaka?”, to ręce mi opadły, a żona oglądająca jednym okiem to, co dzieje się na ekranie telewizora zakrztusiła się kawą. Tak dobry jest ten dubbing właśnie, lepiej grać w oryginale, z całym szacunkiem dla pani Gorczycy.

RotTR09

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.