Magda Parus, Wilcze dziedzictwo (1) "Cienie przeszłości"

Cienie przeszlosciCena ebooka w świeżo otwartym dziale książek elektronicznych w Empiku była tak atrakcyjna, że zastanawiałem się może całe osiem sekund, nim powieść kupiłem. Skoro wszyscy atakują wampiry i anioły, najwyższy czas poczytać coś krajowego na temat wilkołaków. A przy okazji sprawdzić na ile sprawnie przygotowywane są obarczone zabezpieczeniami DRM treści elektroniczne, na które od tylu miesięcy czekałem.
Piszę: krajowego, ale jak się okazało, krajowa jest tylko (znaczy się: aż) autorka, a bohaterowie to obcokrajowcy, podobnie miejsce akcji rzadko zahacza o Polskę.

Bohaterem jest młody, świadomy swojej odmienności wilkołak (co jest ważne), buntownik o długich włosach (a jakże!), który prowadzi szeroko zakrojone śledztwo, mające na celu odnalezienie siostry. Jednak nim czytelnik to zrozumie, czeka go prawdziwy bój z systemem, w którym powieść została napisana: absolutnie dziwnym, bardzo nietypowym, wymagającym od nas pełnego zaangażowania i sporej cierpliwości.Continue reading →

Joe Haldeman "Wieczna wojna"

Wieczna wojna„Wieczna wojna” to jedna z najważniejszych powieści science fiction, której tytuł należy rozumieć dosłownie. Akcja rozpoczyna się pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX wieku, a jej głównym bohaterem jest William Mandella, urodzony w latach siedemdziesiątych. Trwa wojna z obcymi, owadopodobnymi Tauranami. Mandella odbywa szkolenie, następnie bierze czynny udział w ważnych dla wojny bitwach, będąc jednym z tych żołnierzy, którzy oglądają wojnę od samego jej początku. Z czasem awansuje, w końcu, po odsłużeniu swojego, postanawia powrócić na Ziemię.

Siłą powieści jest nie tylko sama wojna, która z pewnością zapewni wiele przyjemności fanom militarnej science fiction. Przez zastosowanie zasady efektu relatywistycznego (dylatacji czasu) oglądamy oczami Mandelli nie tylko kolejne stulecia walki z obcymi, ale i zmiany, jakim poddawana jest Ziemia i ludzkość jako społeczeństwo. Wyobraźnia autora stworzyła przerażający obraz naszej planety oraz zasad, jakie nią rządzą.Continue reading →

Jakub Ćwiek, Kłamcy tom 3: "Kłamca 3. Ochłap sztandaru"

Klamca 3Trzecia książka opowiadająca o przygodach nordyckiego bóstwa Lokiego jest jednocześnie pierwszą powieścią, zamiast zbiorem opowiadań. Niestety mimo nagromadzenia sporej ilości wątków i bohaterów, jako całość stoi zdecydowanie niżej od poprzedników.

Tym razem do gry wkracza Lucyfer, którego nieobecność mogła niektórych czytelników zastanawiać. W powieści ważyć będą się losy całej ludzkości w klasycznej, biblijnej wersji apokalipsy. Nasi bohaterowie zostali rozrzuceni w świecie, część przebywa w Stanach, inni w Europie, sam Loki natomiast zwiedza zaświaty, jak zwykle knując i manipulując kim tylko się da, a wszystko ku chwale Nieba – na celowniku jest niemowlę, sam Antychryst.Continue reading →

Jakub Ćwiek, Kłamcy tom 2: "Kłamca 2. Bóg marnotrawny"

Klamca 2Drugi tom Kłamcy zbudowany jest na dokładnie takich samych zasadach, jak część pierwsza. Kolejne rozdziały-opowiadania prezentują przygody Lokiego w chronologiczny sposób, znajdziemy jednak też sporo retrospekcji wyjaśniających kto z przeszłości boga kłamstwa i dlaczego go aktualnie nienawidzi.

Akcja toczy się błyskawicznie, autor nie dzieli opisami na lewo i prawo, skupiając się na budowaniu przede wszystkim doskonałych dialogów oraz jak najszerszym wykorzystywaniu szeroko pojętej popkultury (naziści z Illinois, Herakles-aktor czyli Leon Negerblack, spektakl o życiu Jezusa będący coraz bardziej swobodnym nawiązaniem do „Ojca Chrzestnego”).Continue reading →

Jakub Ćwiek, Kłamcy tom 1: "Kłamca"

KlamcaBohater książki, na którą składają się bardziej kolejne opowiadania, niż powiązane jednym wątkiem rozdziały, to Loki – znany z mitologii skandynawskiej bóg zniszczenia, śmierci i oszustwa. Doskonały manipulant, obdarzony sporym wdziękiem, dzięki któremu potrafi tak omotać inne bóstwa, że zawsze wychodzi cało z przeróżnych opresji.

Pomysłem autora było połączenie postaci skandynawskiego bóstwa z naszymi „rodzimymi” aniołami, wiarą (lub jak niektórzy by rzekli: mitologią) chrześcijańską. Ponieważ skrzydlatym posłańcom Jedynego Boga nie wszystko wolno, powinni wszak przez życie podążać drogą dobra i wybaczenia, zatrudniają Lokiego do typowej, mokrej roboty. Kolejne rozdziały-opowiadania opisują zadania, jakie przed nim stawia to Michał, to Gabriel. Będziemy mieli okazję poznać potężne bóstwa i demony starożytnych religii, ale i pomniejsze diabełki, nastawione po prostu na kuszenie do złego. Postaci wykreowane przez autora może nie posiadają skomplikowanych osobowości, mają za to inną, niemniej ważną cechę: dają się po prostu lubić. Mimo skrzydeł czy rogów bardzo przypominają ludzi, z wszystkimi ich wadami i zaletami.Continue reading →

Orson Scott Card, sagi Endera tom 5: "Ender na wygnaniu"

Ender na wygnaniuGdy dowiedziałem się, że Card wydał kolejny tom Sagi Endera, umiejscowiony pomiędzy tymi, które już istnieją, konkretnie się wystraszyłem. Wszak lepsze jest wrogiem dobrego, a autorowi zdarza się niestety swoje opowieści rozciągać w nadmierny sposób (jak w przypadku „Opowieści o Alvinie Stwórcy”).

Akcja „Endera na wygnaniu” toczy się w trakcie „Gry Endera” – pomiędzy ostatnimi rozdziałami, konkretnie po wyeliminowaniu zagrożenia ze strony formidów. Obserwujemy samotnego bohatera, otoczonego przez całą masę ludzi z ich własnymi interesami. Dowiemy się konkretnie jak wyglądał proces, który doprowadził do sytuacji w której Ender nigdy na Ziemię nie powrócił. Opisana została podróż na planetę, której gubernatorem został młody Wiggin, przybywanie na planecie, odkrywanie pozostałości po cywilizacji Robali…Continue reading →

Bernard Cornwell, Kronik Pana Wojny tom 1. "Zimowy Monarcha"

Zimowy monarcha„Zimowy Monarcha” Bernarda Cornwella wpadła na mój regał przez przypadek – wygrałem książkę w konkursie, nie wiedząc kompletnie nic na temat autora i jego dokonań. Obawiałem się z początku kolejnej książki fantasy, gdzie znowu będziemy mogli oglądać znane na pamięć wydarzenia, ale okazało się, że powieść jest czymś zupełnie innym. Powieścią historyczną konkretnie. Oznacza to mniej więcej tyle, że nie znajdziemy tu absolutnie żadnych mistycznych bredni w stylu starych bogów, jedynego boga, czarów hokus pokus i tym podobnych bezsensów. Bohaterowie co prawda wierzą w różne nadprzyrodzone zdolności niektórych druidów, sami druidzi także są święcie przekonani o swoim talencie. Ale właśnie dlatego tę książkę tak dobrze się czyta – prezentuje ona bardzo realny świat wieku V, gdy na terenach dzisiejszej Wielkiej Brytanii wciąż pamięta się o Cesarstwie Rzymskim i jego kulturze i potędze, ale świat pomału okrywa mrok średniowiecza, tępoty, podziwu dla kwestii niewyjaśnionych, pogardy dla rozumu i nauki.Continue reading →

Isaac Asimov, Imperium Galaktycznego tom 3: "Kamyk na niebie"

Kamyk na niebieKsiążkę rozpoczyna przedmowa autora, która w połączeniu z numeracją tomu powoduje nieco zamieszania. Asimov wyjaśnia jak doszło do powstania jego pierwszej książki, tej właśnie… i rzeczywiście, powieść datowana jest na rok 1950, podczas gdy kolejne części cyklu są pisane później. Dziwnym trafem jednakże „Kamyk na niebie” uważa się za tom trzeci, nie pierwszy.

W sumie dla samej sagi Imperium Galaktyczne nie ma to najmniejszego znaczenia, każda powieść nie dość, że opowiada o zupełnie innych bohaterach, rozgrywa się także w kompletnie innych czasach. Może tylko polski wydawca się pomylił?Continue reading →

Isaac Asimov, Fundacji tom 10: "Fundacja i Ziemia"

Fundacja i Ziemia„Fundacja i Ziemia” kończy nie tylko całą sagę Fundacji, jest także drugim tomem „Agenta Fundacji„. Niestety podobnie jak ów „Agent…” jest powieścią wciągającą w najmniejszym stopniu, przegadaną przez autora, prezentującą w zamierzeniu ciekawe miejsca, lecz w sposób niestety niezwykle usypiający.

Głównym założeniem fabuły jest wciąż poszukiwanie Ziemi, czyli planety, na której – jak głoszą legendy – powstała rasa ludzka. Całość opiera się mocno na „Agencie Fundacji”, powielając te same rozważania i myśli, które już dobrze znamy.

Przyjemnością miało być oglądanie światów tzw. Przestrzeniowców, doskonale nam znanych z cyklu o Robotach; obserwacja tychże planet kilkadziesiąt tysięcy lat później. Same roboty się także pojawiają, lecz w trakcie lektury obu książek czytelnik spodziewa się mniej więcej takiego właśnie zakończenia, jakie autor zaprezentował, dlatego przyjemność ze spotkania znanych już bohaterów jest wcale nie tak duża, jak być powinna.

Dla wielu pewnie będzie to bluźnierstwem, ale, co mi tam: lepiej sobie „Agenta Fundacji” i „Fundację i Ziemię” darować, pozostając zadowolonymi czytelnikami oryginalnej trylogii.

Foundation and Earth
Rebis 2002

Miroslav Žamboch, Jiří Procházka, Agenta JFK tom 1: "Przemytnik"

PrzemytnikBohaterem „Przemytnika” jest John Francis Kovar, czeski twardziel, były kapitan jednostek specjalnych i prawdziwy weteran jeśli chodzi o operacje wojskowe. W pierwszych scenach oglądamy jak utracił stałe zajęcie, w kolejnych jak został sam. Od samego początku widać, że książka będzie niczym stary, dobry film z lat osiemdziesiątych – wielkie łubudu, mnóstwo akcji, niewiele wyjaśnień. Takie historie trzeba lubić, podobnie jak teksty w stylu „Jasne było, że mężczyźni tacy jak on nie są stworzonymi domatorami”, czy „Dostał się do jakiegoś świata spokrewnionego z jego własnym. Lecz, o ile to możliwe, trochę bardziej brutalnego i nieokrzesanego”. Moim pechem jest to, że oczekuję od takich komedii podobnych, komediowych dialogów, w stylu Brudnego Harry’ego czy Johna Maclane’a. A dialogi, pdobnie jak i sama historia, w „Przemytniku” są niestety raczej z gatunku „usypiająco-beznadziejnych”…Continue reading →

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.